|
Wieś sołecka, siedziba urzędu gminy i dawne miasto w powiecie
tomaszowskim, województwie lubelskim. Położona jest na pograniczu
Roztocza Wschodniego i Padołu Tomaszowskiego, w zakolu rzeki Łukawicy,
zwanej też Lubyczką (prawego dopływu Sołokiji), przy głównej drodze
krajowej nr 17 z Warszawy do Lwowa. Miejscowość liczy ok. 8000
mieszkańców. Nazwa Lubycza (dawniej Lubica, Lubicza) pochodzi od nazwy
osobowej Lubik, a jej charakterystyczne zakończenie Lubycza jest
pochodzenia ukraińskiego. Lubycza Królewska została założona na prawie
wołoskim przez księcia mazowieckiego i bełskiego Siemowita w 1420 roku.
Miejscowa legenda mówi, że księciu Siemowitowi podobała się piękna
córka miejscowego kniazia Luba, więc na jej cześć nadał osadzie nazwę
Lubica (Lubicz). W 1422 roku bracia Jakub i Miczko, Wołosi, otrzymali
od Siemowita kniaziostwo w Lubyczy. Centrum wsi znajdowało się w części
zwanej Kniazie (na zachodzie), której nazwa nawiązuje do pasterskich
naczelników zwanych kniaziami. Z tego powodu za czasów I
Rzeczypospolitej włościanie lubyccy nazywali się kniaziami, nie będąc
szlachtą. W XV wieku szybko postępowała kolonizacja tych ziem,
przyłączonych do
Polski przez króla Kazimierza Wielkiego. Osiedlała się tu szlachta z
Mazowsza i pasterze wołoscy. Za czasów królewskich należała do dóbr
koronnych, stąd zachował się drugi człon nazwy "Królewska". Miejscowe
podania mówią, że w okoliczne lasy przyjechał na polowanie król
Władysław Jagiełło; pobłądził w borach i zachorował. Pasterze odnaleźli
go i wykurowali, a król nadał im liczne przywileje i zezwolił na
poszerzenie wsi na terenach królewskich -stąd nazwa Lubycza Królewska.
Wojny XVII wieku okrutnie zniszczyły te ziemie. Na początku tego
stulecia było w okolicy 58 dworzysk, a w 1667 roku pozostały jedynie
dwa dworzyska i jeden zagrodnik. Na prośbę mieszkańców król Michał
Korybut Wiśniowiecki w dniu 12 X 1671 roku potwierdził nadane prawa. W
1678 roku król Jan III Sobieski w Lublinie dał przywilej "aby uczciwi
kniaziowie uczyniwszy odwagę przysług przez przodków i osadców swoich
niegdyś jeszcze Semowitowi ks. mazow. zachowali dawne prawa". Zostali
oni zwolnieni z wszelkiej pańszczyzny, z danin na rzecz wojska, dawania
podwód oraz dawania chleba pobocznego zimowego. Mogli oni warzyć piwo
oraz pędzić gorzałkę na własne potrzeby. Król August III potwierdził
ten przywileje w dniu 24 XII 1744 roku. Lubycza otrzymała prawo
miejskie w 1759 roku i pozostała miastem aż do lat czterdziestych XX
wieku. O miasteczku wspominają XVIII-wieczne inwentarze, wymieniając
między innymi liczne domy zajezdne przy gościńcu ze Lwowa do Lublina i
Warszawy. W 1787 roku rząd austriacki przekazał Lubyczę Edwardowi
Romanowskiemu w zamian za warzelnię soli w Kossowie, a w 1830 roku
miasteczko nabył na licytacji baron H. A. Zeubitz. Miejscowość była
później własnością Woronieckich, Zielińskich, Kampfów oraz Mariana
Horowitza. W 1855 roku Ludwik Zieliński założył w Lubyczy fabrykę
fajansu i wyrobów kamionkowych, która była czynna do 1911 roku, kiedy
to została zniszczona przez pożar. Wyroby tej fabryki, które odznaczały
się błękitnymi zdobieniami, zyskały znaczną sławę. Robotnikami byli
głównie Żydzi. Syn założyciela fabryki, Władysław Kornel Zieliński jest
autorem jednego z pierwszych przewodników po Lublinie i monografii o
dziejach najdawniejszych miasta, szkicu o Klonowicu, książek
podróżniczych. Na przełomie XIX i XX wieku Lubycza rozwinęła się jako
lokalny ośrodek przemysłowy. Powstały w niej: fabryka zapałek,
gorzelnia z rektyfikacją, fabryka konserw jarzynowych oraz dwa młyny i
tartak. Miasteczko zamieszkiwali w tym okresie głównie Żydzi (92%).
Jednak wtedy liczba ludności Lubyczy nigdy nie przekroczyła 1 tys.,
było to zatem jedno z najmniejszych miasteczek w regionie. W
północno-wschodniej części osady, przy ulicy Żwirki i Wigury znajdował
się niegdyś cmentarz żydowski o powierzchni 0,5 ha. Początkami sięgał
on połowy XVIII wieku. Otoczony był kamiennym murem. Znajdowała się na
nim kostnica i bardzo liczne kamienne macewy usytuowane w rzędach. Po
drugiej wojnie światowej i zagładzie Żydów teren cmentarza został
przeznaczony pod budownictwo. W latach osiemdziesiątych powstało tu
osiedle domków jednorodzinnych. Lubycza Królewska była w 1921 roku
osiedlem dość specyficznym, stanowiąc swojego rodzaju część wielkiego
zespołu, składającego się z małego miasteczka i łączących się z nim
bardzo dużych wsi: Lubyczy Kameralnej, zwanej też Lubyczą Wsią (1483
mieszkańców) oraz Lubyczy Kniazie (2076 mieszkańców). W obydwu wsiach
istniały cerkwie, a grekokatolicy stanowili 97% ogółu ludności. Cerkiew
parafialna znajdowała się w Kniaziach. Z tego powodu w Lubyczy
Królewskiej jako miasteczku nie było cerkwi ani kościoła. W 1904 roku
wybudowano niewielką kaplicę rzymskokatolicką pw. Aniołów Stróżów.
Dzisiaj, po jej rozbudowie w 1982 roku, pełni ona funkcję parafialnego
kościoła katolickiego i jest jedynym zabytkiem, zachowanym sprzed
drugiej wojny światowej. W 1939 roku Lubycza Królewska została zajęta
przez Armię Czerwoną. Linia demarkacyjna przecinała drogę do Bełżca. Na
południu, tuż za zabudowaniami Rosjanie zaczęli wznosić betonowe
schrony bojowe Linii Mołotowa oraz umocnienia ziemne, które miały
bronić przed atakiem hitlerowców w kierunku Lwowa i Kijowa. Jednak
główne uderzenie niemieckie w 1941 roku nastąpiło na zachód od Lubyczy.
W chwili agresji niemieckiej na ZSRR (w dniu 22 VI 1941 r.) bardzo
ucierpiał pałac Mariana Horowitza, w którym kwaterował oddział wojsk
pogranicznych NKWD. Po zajęciu tych terenów przez Niemców ludność
żydowska została wymordowana w obozie zagłady w Bełżcu. W dniu 4 X 1942
roku hitlerowcy dokonali krwawej pacyfikacji: aresztowali 200 mężczyzn,
z których co piąty został rozstrzelany. Bezpośrednią przyczyną mordu
było udzielanie przez mieszkańców pomocy jeńcom radzieckim. Zniszczenia
wojenne zostały spotęgowane przez UPA, między innymi 13 XII 1944 roku
sotnia z kurenia Zalizniaka zaatakowała posterunek MO. Zginął,
przebywający wówczas na posterunku jako jedyny, jego komendant,
sierżant W. Kiljan (pochowany został na cmentarzu w Bełżcu), a w
pościgu za upowcami poniosło śmierć 3 funkcjonariuszy. Do walki z UPA
skierowano wojsko. Walki w okolicy trwały z przerwami do 1947 roku. Na
przykład w nocy z 8 na 9 IIl 1946 roku o godzinie 0.30 ataku dokonał
oddział Mesnyky III oraz pododdział Hałajdy i 3 SKW Werchracki,
Koreński i Lubycki, w łącznej sile 400 ludzi. Ukraińcy uderzyli na
Lubyczę Kniazie i Lubyczę Królewską, w której stacjonował 8 Bydgoski
Pułk Piechoty. Zaatakowano również posterunki ochraniające mosty na
trasie Lubycza -Hrebenne. W czasie walki poległo 16 żołnierzy, w tym 3
oficerów. Były też poważne straty w sprzęcie. W czasie ataku trwającego
3 godziny spłonęła prawie cała zabudowa miasteczka. Upowcy atakowali
m.in. z niezamieszkałego wtedy pałacu Mariana Horowitza. Po wojnie w
pałacu mieŚciła się masarnia, a do ostatniej chwili mieszkania kilku
rodzin. Mury tego pałacu rozebrano ostatecznie na przełomie lat 1969 i
1970, podczas budowy na jego terenie Zespołu Szkół Rolniczych. Na jego
miejscu stoi obecnie kompleks budynków Zespołu Szkół, w tym Liceum
Ogólnokształcącego i Szkoły Mechanizacji Rolnictwa. Obok szkoły stoi
pomnik poświęcony plut. MO Tadeuszowi Czurabie. Na pomniku widnieje
napis (brzmienie dosłowne): "W miejscu tym w dniu 1 VII 1947: poległ
funkcjonariusz Ma plut. Tadeusz Czuraba przy zdobywaniu bunkru bandy
UPA". W dniu I VII 1947 r. komendant posterunku MO w Bełżcu -st. sierż.
Niedużak, plut. Czuraba i kapr. Owsicki podczas przeszukiwania pałacu w
Lubyczy natrafili na ukrywających się tam trzech upowców, których
wykurzyli podpaloną słomą. Ukraińcom przyszli z pomocą członkowie KBW,
wracający z akcji. Czuraba zginął wskutek tego, że nie podporządkował
się rozkazowi Niedużaka Obok stacji kolejowej Lubycza Królewska
przebiega szlak niebieski (po bunkrach Linii Mołotowa) z Hrebennego
przez Mosty Małe, Teniatyska, Kniazie, Goraje do Huty Lubyckiej;
planowane jest jego przedłużenie przez Wielki Dział do Horyńca Zdroju.
|