Miłośników Roztocza zapraszamy do galerii zdjęć, która zawiera już ok. 3700 zdjęć. Użytkownicy, którzy zarejestrują się w galerii mogą zakładać własne albumy oraz komentować inne zdjęcia ... czytaj więcej ...
Planujesz urlop i wybierasz się na Roztocze ? Jeżeli tak to zobacz zdjęcia, poznaj historię, sprawdź położenie, atrakcje i zabytki roztoczańskich miejscowości - zapraszamy do indeksu miejscowości ... czytaj więcej ...
Zapraszamy wszystkich do zapoznania się ze zaktualizowaną bazę noclegów na Roztoczu. Baza na dzień dzisiejszy obejmuje 67 miejscowości i zawiera dane o 272 obiektach oferujących noclegi ... czytaj więcej ...
Roztoczańskie różności - w tym miejscu będzimy starali się zebrać wszystkie produkty, regionalia, osobliwości oraz wydarzenia, terminy i inne hasła związane z Roztoczem.
W dniu 4 września 2007 roku w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Gryczak janowski został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych w kategorii Wyroby piekarnicze i cukiernicze.
1. Nazwa produktu :
Gryczak janowski
2. Rodzaj produktu : Wyroby piekarnicze i cukiernicze
3. Charakterystyka produktu rolnego :
Wygląd (zewnętrzny i na przekroju) Na zewnątrz zapieczony, w przekroju widać cząstki jego składników.
Kształt(zewnętrzny i na przekroju) Zależny od foremki, zazwyczaj prostokątny.
Wielkość Zależna od foremki i upodobań gospodyni.
Barwa(zewnętrzna i na przekroju) Ciemnozłota lub brązowa skórka (gdy farsz nie był nakryty ciastem), paskowana powierzchnia koloru jasnobrązowego (gdy gryczak ma dolną i górną warstwę ciasta).
Powierzchnia przekroju gryczaka powinna być gładka z wyraźnymi, ale nieoddzielającymi się ziarnami kaszy. Barwa przekroju niejednorodna: biało-beżowo-brązowa.
Konsystencja, „wrażenie w dotyku” Konsystencja zwarta, jędrna, niedająca się ugniatać jak np. ciasto drożdżowe; pokrojone kawałki ciasta lekko wilgotne.
Smak i zapach Smak i zapach kaszy gryczanej z posmakiem mleka.
Inne dodatkowe informacje dotyczące charakterystyki produktu rolnego lub środka spożywczego Gryczak można spożywać na zimno lub na ciepło (podsmażany na oleju lub maśle).
4. Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu rolnego, środka spożywczego lub napoju spirytusowego :
W Polsce jeszcze na przełomie XIX i XX wieku kasze były podstawowym pożywieniem. Stanowiły dodatek do sosów, mleka, mięsa. Zanim ziemniaki rozpowszechniły się na terenie Ziemi Janowskiej, jak i całej Polski, zastępowały je nie tylko ziarna zbóż, ale wielu traw i roślin: gryki (hreczki), prosa (jagły), tatarki, beru, orkiszu czy samopszy, płaskurki, manny wodnej i wielu innych, które rosną u nas dotąd jako zdziczałe chwasty. Już w wykazie statystycznym ludności inwentarza i budowli włościańskich w kluczu janowskim z roku 1843 widnieje zapis, iż „pożywienie chłopów składało się z przetworów zbóż oraz jarzyn. Oprócz kasz powoli rozpowszechniał się chleb żytni (…)” (Statystyka dóbr Ordynacji Zamoyskiej, M. Różycka, Ankieta rolnicza z 1785 r., Studia z dziejów gospodarstwa wiejskiego, t. II, Wrocław 1959 r.).
U Syreniusza (1541-1611) znaleźć można opis manny sianej i dzikiej. Manną sianą autor określił dzisiejsze proso krwiste (Panicum sanquinale), obecnie chwast, a manną wodną, czyli dziką, nazwał glicerię (Gliceria fluitans), (…) na łąkach rośnie, zwłaszcza mokrych, a zbierana bywa księżyca czerwca albo lipca przetakami lub innymi naczyniem, póki rosa nie opadnie (…).
Wysiew prosa odbywał się na glebie dobrze uprawionej. Na dobry zbiór prosa wpływ ma pora siewu, gdy po wzejściu wymagało ono ciepłych nocy i ciepłych deszczy, jest bowiem bardzo wrażliwa na zimno i łatwo wymarza. Zalecano sianie prosa na świętego Urbana 25 maja. Był zwyczaj jego siania około „niedzieli krzyżowej”, tj. na piąty tydzień po Wielkanocy. Niektórzy siali proso w czerwcu zgodnie z zaleceniem przysłowia: Na Boże Ciało siej proso śmiało.
W maju na terenie Ziemi Janowskiej wysiew prosa był zalecany, gdy: Baby niebieskie wschodzą (tzn. 3-6 maja). Proso wysiewano rano. Przed siewem jedni mieli zwyczaj płukać je w wodzie i wysiewać, gdy ziarna ociekły z wody; sprzyjało to szybszemu wzejściu. W Lubelskiem proso było opalane, tzn. przepuszczane przez palący się wiecheć słomy, co miało na celu zniszczenie śnieci, głównie pyłkowej. Jego zbiór rozpoczynano w sierpniu. Początkowo żęto je sierpem, później kosą. Związane w snopki suszono na słońcu. Następnie poddawano młóceniu i wianiu (czyszczeniu). Przed schowaniem do spichlerza zalecano ziarno przesuszyć, aby zagrzało się i nie stęchło. Suche proso mogło być przechowywane bardzo długo. Ziarna prosa w kiściach nazywano prosem, po otłuczeniu – jagłami, a także kaszywem prosianym lub pszonem.
Tatarka, nazywana poganką, na Rusi hreczką, na Litwie greczychą uprawiana jest od dawna na Ziemi Janowskiej i zwana przez jej mieszkańców gryką.
Według Marcina z Urzędowa tatarka należy do roślin o skromnych wymaganiach glebowych. W janowskim siew tatarki odbywał się pod koniec kwietnia lub w maju. Jedno z przysłów określało dokładnie czas jej zbioru: Siew na święty Marek (18 czerwca), dobry plon tatarek. Inne porzekadło zalecało mieszkańcom Ziemi Janowskiej: O Bożym Ciele siej tatarkę śmiele. Uważano, że tatarce bardzo szkodzi mgła. Żniwa tatarki odbywały się za pomocą kosy (nie sierpa).
Kasza gryczana jest pożywieniem postnym, dlatego też duże jej ilości spożywano właśnie w okresie postu: od Środy Popielcowej do Wielkiej Niedzieli. Jedzono ją wtedy bez żadnych przypraw. W pozostałe dni roku kasza gryczana była spożywana z mlekiem, prażona, ze skwarkami, z sosem grzybowym, smażona. Natomiast kasza jęczmienna w okresie postu była podawana z olejem. By nie była zbyt sypka, w niektórych janowskich wsiach dodawano do niej mleko z maku ukręconego w donicy, do którego dolewano wodę.
Kaszę jaglaną gotowano albo na mleku albo na wodzie. Nie wszyscy jadali ją chętnie, gdyż utarło się powiedzenie, że po zjedzeniu tej kaszy człowiek robi się ciężki jak pniak i do pracy mu nijak (wstęp do wydania Kasza w Janowskiem, Kasza dla zdrowia i urody, Festiwal Kaszy, Janów Lubelski, październik 2006 r.).
Obszerny zasób informacji dotyczących tradycji wypieku gryczaka janowskiego podaje Bronisława Jargiełło – twórczyni ludowa, aktywnie uczestnicząca w życiu kulturalnym, kultywująca tradycje ludowe regionu: Skład: (na oko) kg kaszy, szklanka ryżu bądź pół szklanki kaszy jaglanej, pół ryżu, półtora litry mleka, dodatki, przyprawy.Ryż się gotuje, aż się zagęści, dodaje kaszę, mieszam (tylko ta kasza ma się zmoczyć). Potem się ciepło przykrywa kołderką kocykiem stoi 2-3 godz. Ja to robię na noc to się porządnie wystoi. Jak wystygnie biere 2 garści pszennej mąki bądź deczkę mąki ziemniaczanej no i sól do tego, masło, najlepiej jak jest swoje, to tak jakby kostkę margaryny, nie więcej, bo jak się za dużo da to jak się je to za tłusty się gryczak wydaje. No i masła się włoży i śmietany się daje do oporu no i sera może być pół na pół. Niektórzy to tak drobniutką ser chrzczą, trą na tartce, a ja to lubię i z dawna jeszcze kroję na kawałeczki. No i ser się do tego kładzie. Śmietana jak jest kwasna to gryczak będzie za kwaśny, to się dosypuje cukru troszkę, do smaku. Aby nie był za słodki. No i dobrze się wyrobi nawet rzadkawy może być. Potem możno przewrócać miskę, żeby zleciało na blaszkę. No i po wierzchu można tak poklepać wodą. Potem to wszystko wstawiam do piekarnika, kiedy do pieca chlebowego. Tylko łyżką jeno nie trzonkiem tak podzióbię po wierzchu. Jak jo w piekarniku to godzinę, czasami do półtorej jak jest więcej, jak mniej to godzina dziesięć, dwadzieścia. A jak jest więcej tego ciasta duża taka blaszka, wysoka to do półtorej godziny. (Na spód trzeba folię rozłożyć, bo się może przypalić, ale nie powinien, jeżeli będzie odpowiednio tłusty). Moja babcia Agnieszka Sokal wyrabiała jeszcze ciasto kruche, ale do tego trzeba dołożyć śmietany (2-3 łyżki), zagnieść tak jak na kluski, wsypać proszku lub sody, cieniutko rozwałkować, włożyć na blaszkę tak dokładnie po kątach i wlać przygotowany farsz. Pamiętam jak moja babcia robiła ciasto na moje wesele. Gnietła na wodzie, na sodzie ciasto jak na kluski. Potem rozwałkowała szeroko, na okrętkę, nakładła tego farszu i tak ciut ciut jeno troszkę było widać farszu, by parowało. Wzmianki historyczne podawania gryczaka na terenie Ziemi Janowskiej odnajdujemy w pozycjach Oskara Kolberga (Lubelskie, t. 16, cz. 1, PTL Wrocław, s. 44-45,46): Od wstępnej Środy aż do Wielkiej Niedzieli Wielki Post. Jedzą też wtedy z postem: żur, kapuśniak z chlebem, kaszę hreczaną i jęczmienną. Do kaszy, by nie była zbyt sypą, dodają mleko z maku uwierconego w donicy, do którego dodawali po trosze wody (…) Hreczaną zaś kaszę jedzą bez żadnych dodatków i przypraw. (…) Winien tu także dodać pryszcz, pieczony z mąki hreczanej, wydobyty z pieca, macza on się w świeżem roztopionym maśle i póki jeszcze ciepły, pożywa. Oskar Kolberg opisuje również, jak wyglądało święcone: Na Wielkanoc robią powszechnie święcone. Święcone takie składają: jaja na twardo gotowane, częstokroć w rozmaitych farbach, dalej kiełbasa bądź świeża bądź też odgotowana, gławizna wieprzowa, w której pysk, czyli ryjak wkładają jajko i kawałek chrzanu, prosię lub inne mięsiwo pieczone, słonina gotowana, placki z mąki pszennej, pierogi z kaszą hreczaną tłusto okraszoną lub serem na rozmaity sposób robione (…) (s.48).
W dniu 30 stycznia 2008 roku w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Gryczok godziszowski został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych w kategorii Wyroby piekarnicze i cukiernicze.
1. Nazwa produktu :
Gryczok godziszowski
2. Rodzaj produktu : Wyroby piekarnicze i cukiernicze
3. Charakterystyka produktu rolnego :
Wygląd (zewnętrzny i na przekroju) Złotobrązowy, podłużny wypiek. Prostokątny placek z kruszonką na wierzchu. Na przekroju wąski prostokąt tworzący zwartą masę z widocznymi kawałkami sera. Na spodzie warstwa ciasta naleśnikowego, na nim warstwa kaszy z serem, na wierzchu reszta ciasta naleśnikowego całość posypana kruszonką.
Kształt(zewnętrzny i na przekroju) Podłużne, prostokątne ciasto o wymiarach użytej do pieczenia blaszki (25-35 cm). Na przekroju wąski prostokąt, w którym można wyróżnić drobne cząstki składników.
Wielkość Wielkość w zależności od użytej blaszki, z reguły jest to blaszka o wymiarach 25-35 cm. Wysokość placka – od 6 do 8 cm.
Barwa(zewnętrzna i na przekroju) Z zewnątrz ciasto ma barwę złotobrązową, w zależności od wypieczenia z wyraźnie widoczną jaśniejszą, a w niektórych miejscach delikatnie przyrumienioną, kruszonką. Spod kruszonki wyraźnie widać cienką warstwę ciasta naleśnikowego oraz biało-brązową warstwę kaszy z serem.
Konsystencja, „wrażenie w dotyku” Gęsta sztywna masa. Po upieczeniu w dotyku produkt średnio miękki, z łatwością można go przełamać.
Smak i zapach Smak i zapach parowanej kaszy; smak słodkawy w zależności od ilości dodanego cukru, wzbogacony kwaśnym białym serem i przyprawami.
4. Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu rolnego, środka spożywczego lub napoju spirytusowego :
Gmina Godziszów, a szczególnie miejscowość Godziszów, są tradycyjnie związane z uprawą gryki, produkcją kaszy i wyrobów z kaszy gryczanej. Tatarka – jak potocznie nazywa się tutaj grykę – uprawiana jest na tym terenie od niepamiętnych czasów. Możemy się domyślać, że wraz z osadnikami tatarskimi roślina ta znalazła się w Godziszowie. Gryka jest rośliną jednoroczną, wyrastającą do 60-80 cm wysokości. Ma prostą, w górze rozgałęzioną łodygę, często zabarwioną na czerwono. Owocem gryki jest trójgraniasty, ciemnobrunatny orzeszek długości 5-6 mm z ostrymi żeberkami i gładkimi krawędziami.
Gryka jest rośliną o wielorakich zastosowaniach m.in. jej nasiona przerabia się na kaszę i mąkę. Kwitnące rośliny są źródłem rutyny i innych cennych związków. Używa się ich również jako paszy dla bydła. Na terenie gminy Godziszów miejscowi rolnicy trudnią się przerobem gryki na kaszę w ramach prowadzonej działalności gospodarczej (jest zarejestrowanych 17 kaszarni).
Kaszę otrzymuje się w kaszarniach poprzez odpowiednie działanie temperaturą i parą wodną pod ciśnieniem. W zależności od tych parametrów technologicznych w prażalniach ogniowych lub parowych otrzymuje się kaszę o pożądanej barwie, zapachu i smaku, czyli odpowiednio „paloną”. Kasza w takim procesie uzyskuje jasnobrązową lub ciemnobrązową barwę, lekko słodki smak i charakterystyczny zapach. Kasza gryczana króluje na stołach tutejszych mieszkańców przez całe stulecia, o czym świadczą przekazywane z pokolenia na pokolenie tradycje wypiekania gryczoka.
Z prowadzonych rozmów z mieszkankami Godziszowa wynika, że żadna uroczystość nie mogła się odbyć bez tego smakowitego wypieku. Gryczoki pieczone w piecu podawane były na chrzcinach, weselach, stypach, co potwierdzają zdjęcia archiwalne wykonane podczas tych uroczystości. Bawiąca się młodzież na piórniach również zajadała się tym smakołykiem. Gryczok wypiekano również w czasie cięższych prac polowych w gospodarstwach, takich jak żniwa i wykopki, gdy całe rodziny brały udział w tych pracach. Oficjalne zapiski o tym smakowitym wypieku pochodzą z 1977 roku. W gazecie lokalnej województwa tarnobrzeskiego „Nowiny” zamieszczono artykuł prasowy o organizowanym w Godziszowie przeglądzie dorobku społeczno-kulturalnego. Impreza odbyła się pod nazwą „Gryczok Godziszowski”: W sobotę, 22 stycznia br., rozpoczął się w Tarnobrzegu przegląd dorobku społeczno-kulturalnego gminy Godziszów pod nazwą „Gryczok Godziszowski”… („Nowiny”, Nr 18 (8804) Wydanie A, Poniedziałek 24 stycznia 1977 r.). W czasie tej uroczystości miejscowe gospodynie częstowały uczestników własnoręcznie upieczonym gryczokiem. W Urzędzie Gminy w Godziszowie znajduje się puchar zdobyty podczas tej uroczystości.
Wypiek gryczoka wszedł na stałe do obrzędów związanych ze „Świętem Plonów” w tutejszej parafii. Na tradycyjnych dożynkach parafialnych już w latach 80. przygotowywano poczęstunek przybyłych na uroczystość parafian i zaproszonych gości wypiekami z zebranych plonów m.in. gryczokiem. Od 1990 roku wypieki te są wożone na dożynki ogólnopolskie do Częstochowy jako dary ołtarza i wotum wdzięczności za zebrane plony.
W miejscowym Zespole Szkół tradycje związane z technologią przekazywane są na zajęciach związanych z dziedzictwem kulturowym regionu, o czym świadczą artykuły prasowe: Stare dzieże, drewniane chochle, gary i czarki kamienne znów powróciły do łask. Posługując się nimi, regionalne potrawy na imprezie Dzień Dziedzictwa Kulturowego przygotowali gimnazjaliści z Godziszowa (…) Atrakcją był spotykany tylko tutaj gryczak i jaglak – pierogi z kaszy i sera pieczone w prostokątnej blaszce – zaprawiane na słono lub słodko (Dziennik Wschodni, 1.03.2001 r.).
Gryczok został wyróżniony Dyplomem Marszałka Województwa Lubelskiego za prezentację w Wojewódzkim Finale VII edycji konkursu „Nasze Kulinarne Dziedzictwo” w dniu 19 sierpnia 2007 r.
Walory smakowe gryczoka godziszowskiego związane są z jego tradycyjnym wypiekiem w piecu chlebowym, ze składników wytwarzanych we własnych gospodarstwach. Produkty, z których jest on wypiekany (kasza gryczana, mleko, masło, ser, jaja, mąka), są produktami naturalnymi niezawierającymi żadnych środków konserwujących. Tradycja ta jest warta rozpropagowania i dalszego podtrzymywania.
W dniu 16 stycznia 2006 roku w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzaniec Marcina z Urzędowa został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych w kategorii Napoje (alkoholowe i bezalkoholowe).
1. Nazwa produktu : Grzaniec Marcina z Urzędowa
2. Rodzaj produktu :
Napoje (alkoholowe i bezalkoholowe)
3. Charakterystyka produktu rolnego :
Barwa (zewnętrzna i na przekroju) Czerwona do bordowej
Konsystencja, „wrażenie w dotyku” Płynna
Smak i zapach
Aromatyczny, korzenny, smak winny, lekko słodkawy
Deklarowane poziomy np. : zawartość alkoholu (w %), współczynnik pH, aktywność wody, inne wskaźniki 15-20% alkoholu
Inne dodatkowe informacje dotyczące charakterystyki produktu rolnego lub środka spożywczego Grzaniec to wspaniały regionalny napój posiadający tradycyjny skład i nazwę
4. Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu rolnego, środka spożywczego lub napoju spirytusowego :
Grzaniec Marcina z Urzędowa pochodzi z XVI wieku, kiedy to żył Marcin z Urzędowa – lekarz, zielarz, autor wydanego w 1595 r. Herbarza Polskiego – najwybitniejszego ze średniowiecznych herbarzy, uważanego za pierwszy podręcznik farmakognozji.
Marcin z Urzędowa polecał okolicznym chłopom przyjeżdżającym na targi do tej miejscowości (Urzędów był wówczas miastem powiatowym) picie na rozgrzewkę napoju zwanego „grzańcem”.
Grzany napój przygotowywano z domowego wina, do którego dodawano suszone owoce oraz miód, a który wzmacniano okowitą. Napój miał również zapobiegać przeziębieniom, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy panował dokuczliwy chłód. Napój przechowywano dawniej w naczyniach z gliny – pękatych garncach z wąską szyjką i zatyczką.
Na podstawie przekazów starszych mieszkańców Urzędowa i okolic odtworzono przepis na grzaniec. Napój nazwano „grzańcem Marcina”, wykorzystując fakt, że polski farmaceuta, lekarz i zielarz, pochodził właśnie z Urzędowa.